By być pozytywnym

Idąc za postem Tima Ferrisa, postanowiłem podjąć się mentalnego eksperymentu.

Pozytywne nastawienie:


Cele:

Zaprzestanie narzekania, marudzenia i plotkowania.
Utrwalenie nawyku przez dotrwanie do 21 dni.

Oki, o co chodzi.
Chcę po prostu wytrwać z pozytywnym nastawieniem przez 21 dni. Jeśli choć raz zacznę narzekać, plotkować, marudzić, licznik się zeruje i cały eksperyment zaczynam od nowa.

Co z feedbackiem?
Oczywiście głównym celem jest to, by życie poszło w pozytywną stronę, by stale podnosić jego poziom.  Bardzo przydatnym narzędziem do tego jest feedback, czyli informacja. Jest bardzo przydatna. . Jak działa? Po prostu mówi się co jest źle, najczęściej innej osobie, by to poprawiła. Nie chcę rezygnować z tego narzędzia.
Niestety informacja zwrotna, nawet wśród ludzi stale ją stosujących, przeradza się często w konwent marudzenia, przestaje być pozytywna. Jak to rozwiązać?
Po informacji zwrotnej należy od razu podać propozycję rozwiązania problemu. Wtedy licznik nie jest zerowany.

Wstążeczka – utrwalacz.
W pierwotnej idei tworzenie nowego nawyku ma być wspomagane przez prostą, lateksową opaskę. Jest trzymana tak długo na ręce, jak długo trwa eksperyment, ale uwaga, w razie zerowania nawyku, opaska musi zmienić rękę. Masz ją na lewej, ponarzekasz, licznik zeruje się, a opaska trafia na drugą…
Nie mam takiej opaski. Wcale jej nie potrzebuję, wpadłem na innym, moim zdaniem dużo bardziej elastycznie, użyteczne narzędzie…. wstążkę. Prosta wstążka. Jak nietrudno się domyśleć, jest ona sobie na ręce. Jak z opaską, w razie marudzenia, zmienia ona położenie i trafią na rękę drugą, ale … jest coś więcej. Wstążkę mam na tyle długą, bym mogła owinąć wokół nadgarstka przynajmniej trzy razy… Po każdym dniu robię sobie supełek i wiem ile dni już wytrwale dobijam.
Pojawia się 21 supełków, eksperyment zakończony… i o to sukcesem ;-)

Ale to nie koniec…
artykułu oczywiście. Eksperyment zacząłem kilka dni temu. Dokładnie to 5 dni temu. A ile mam supełków? Jeden… Aż jeden. Razem z nim zrozumiałem bardzo ważną sprawę. Przez ostatni okres byłem bardzo negatywny, ciągle marudziłem, co było nie tak, prawie brak konstruktów.
Jestem teraz na AIESECowej konferencji. Po jednej sesji rozmawiałem z ludźmi. Szkolenie nie było jakiejś najwyższej jakości. Co było inaczej,  jakoś z automaty nie podsycałem tego co było do dupy. Do głowy przychodziły mi tylko pozytywne rzeczy. I tak cały dzień. Czuję się pozytywnie.

Powoli budują się dużo lepsze, pozytywne procesy myślowe.

Ciekawe co z tego wyjdzie dalej…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Kształtowanie nawyków i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „By być pozytywnym

  1. Znam pewne udoskonalenie metody. Zamiast wstążeczki na rękę zakładasz gumkę recepturkę.

    Gdy pojawi Ci się jakaś negatywna myśl, strzelasz sobie porządnie z gumki. Po kilku strzałach, ostro się pilnujesz przed kolejnym marudzeniem. Sprawdzone! Działa znakomicie!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *