Co daje planowanie swoich działań? Oto kilka argumentów:
- Quo vadis domine
… dokąd zmierzasz wędrowcze? Wiesz? Jeśli nie masz wyznaczonego
celu, to zamiast do niego dążyć, możesz jedynie sobie błądzić i
nawet jeśli dojdziesz tam gdzie chcesz, to prawdopodobnie nawet
tego nie zauważysz. Stąd tak wiele niewykorzystanych możliwości.
Czyli planowanie daje kolejny profit… - Eliminacja niewykorzystanych sytuacji.
Dowiesz się w końcu, czego tak naprawdę pragniesz. Po wyznaczeniu
najważniejszych celów każdą w każdej sytuacji, w każdy momencie
decyzji wystarczy zadać sobie pytanie, czy to mnie przybliży do
mojego życiowego celu?… i już wszystko robi się prostsze. - Wiesz jak.
Masz cel, więc łatwiej już wyznaczyć sobie trasę. To tak jak z
wycieczką w góry. Najpierw wybieramy sobie jaki szczyt chcemy
zdobyć. Później bierzemy mapę i wybieramy najbardziej odpowiadający
nam szlak. - Widok efektów.
Tworząc plan i listę celów dużo łatwiej nadzorować swoje postępy.
Ma się wtedy czarno na białym, co się udało, co nie, co trzeba
zrobić, a co zostało już zrobione. - Dodatkowy czas.
Czas to w ogóle zabawna rzecz, nie rzecz. Nie wiadomo tak naprawdę
co to naprawdę jest, a zawsze go brakuje, jest ograniczony, a każda
chwila jednak nas przybliża do śmierci (ale optymistyczne
powiedzonko, prawda)? Dlatego każda minuta, sekunda, nanosekunda
staje się niesamowicie cenna i trzeba ją wykorzystać! Dobry plan
tylko w tym pomoże. Eliminuje większość niepotrzebnych,
nieefektywnych, kradnących czas czynności i wskazuje, co jest
naprawdę warte by poświęcić na nie nasze (jakże ważne) nanosekundy
;-)
Jakie jeszcze argumenty przychodzą Ci do głowy? A może uważasz,
że nie warto planować? Napisz, proszę, dlaczego!
