Sztuczka przeciw odkładaniu + koncentracja

Jakoś ostatnio ciężko mi się zabrać za konkretną robotę. Mam wakacje, prawie żadnych obowiązków, nic nie muszę. Myślę, że od czasu do czasu potrzeba trochę się „polenić” i totalnie odmóżdżyć, ale ile można Tak się zastanawiałem jak łatwo, sprawnie i skutecznie pokonać lenia i przypomniała mi się pewna sztuczka.

Procrastination hack – jak zwą to anglojęzyczni, ja nazywam sztuczką przeciw odkładaniu. Jest bajecznie prosta i diabelsko skuteczna. Polega na zastosowaniu bynajmniej niematematycznej formuły (10+2)^5, a potrzebujemy do niej stoper łatwy do obsługi (szczególnie resetowania), najlepiej dwa. Pierwszy nastawiamy na 10 minut, drugi na 2. Sztuczka polega na działaniu przez 10 min, a następnie zrobieniu przerwy na 2 min. 10 minut pracy mija, zostawiamy wszystko i robimy przerwę. Po 5 takich cyklach zbiera się godzina, po której możemy zrobić dłuższą przerwę, lub… rozpocząć kolejny cykl i pracować dalej. Nie należy jednak rezygnować z 2 minutowych przerw, nawet gdy pracuje nam się świetnie. Zwraca się w dłuższym okresie.

Oto, co daje nam stosowanie sztuczki:

  1. Koncentracja – Dzięki 2-minutowym przerwom, które jeśli się dobrze wykorzysta, np na techniki relaksacyjne, można utrzymać bardzo wysoki poziom koncentracji. To jak z dolewaniem ciepłej wody do wanny w czasie kąpieli. Jeśli robisz to po trochu, w krótkich, regularnych odstępach, łatwo jest uzyskać stałą temperaturę.
  2. Skupienie na krótkich okresach – właśnie dzięki skupieniu na stosunkowo krótkich okresach, sztuczka pomaga pokonać lenia i/lub odkładanie na później. Po prostu z automatu skupiamy się na 10 minutowej pracy (cóż to jest nawet przy najtrudniejszym zadaniu). Zwyczajnie nie ma czym się przejmować przecież za chwilę przecież odpoczniemy.
  3. Wysoka efektywność – wysoki poziom koncentracji + skupienie daje ogromny poziom efektywności. Jeśli doda się do tego zorientowanie na wynik, które z resztą jest przez sztuczkę jeszcze tuningowane, możemy uzyskać niesamowite efekty w minimalnym czasie.
  4. Łatwa integracja z GTD – jeśli korzystasz z GTD lub pochodnych (np. Zen To Done) na pewno widzisz już, jak możesz wbudować sztuczkę do swojego systemu. Wystarczy tworzyć tak szczegółowy plan działania, by obejmował właśnie 10 minutowe okresy pracy.
  5. Wysoka odporność na zmęczenie i wypalenie – mimo dosyć stałego, wysokiego poziomu koncentracji, właśnie dzięki przerwom sztuczka zabezpiecza przed zmęczeniem i wypaleniem. Łatwo jest poczuć jej skuteczność. Przepracuj 4 godziny bez przerw, a następnie 4 godziny wykorzystując sztuczkę i porównaj swoje wyniki i przede wszystkim odczucia (wliczając w nie poziom energii)

Dodałem do tematu słowo „koncentracja”. Otóż dwuminutowe przerwy można i należy wykorzystać, by szybko zregenerować siły i wskoczyć na odpowiedni, wysoki poziom skupienia. Oto kilka sposobów jak to zrobić:

  1. Ruch – wstań z krzesła, zrób kilka skłonów, pompek lub przysiadów, porozciągaj się, rozruszaj. Szczególnie polecane dla ludzi z adhd albo kinestetyków (mój typ  ;-))
  2. Kropka – narysuj sobie kropkę o średnicy około 1 – 1,5 cm na wprost linii oczu, przynajmniej w odległości metra. Ja namalowałem sobie czarnym markerem kropę na ścianie. Nie chcesz brudzić ścian? Przyklej kartkę ;-) Przez czas przerwy skup się i patrz na ten punkt. Rozluźnij się. Po pewnym, krótkim czasie kropka zacznie się ruszać lub skakać, czasem dostanie poświaty lub zacznie błyszczeć, itp. Znaczy to, że półkule mózgowe zaczynają się synchronizować a koncentracja rośnie.
  3. Ruchy naprzemienne – można o nich napisać całą książkę. Najprostszy polega na naprzemiennym dotykaniu kolan łokciami lub dłońmi. Podnosisz zgiętą prawą nogę i dotykasz kolano lewym łokciem lub dłonią. Stawiasz nogę na ziemi. Podnosisz lewą i dotykasz kolano łokciem lub dłonią reki prawej. Stawiasz nogę na ziemi, podnosisz prawą, itd, najlepiej w wolnym tempie. Jest to świetne ćwiczenie na synchronizację półkul mózgowych.
  4. Palmingświetna technika do rozluźniania oczu, dodatkowo poprawia ostrość widzenia. Potrzyj o siebie dłonie, a następnie przykryj nimi oczy tak by zakryć całe dochodzące do nich światło. Zobacz ciemność. By pogłębić efekt, wyobraź sobie kolor czarny. Tu ciekawostka. Jeśli czerń jest zaburzona, oznacza to, że oczy nie są w pełni rozluźnione, co niektórzy terapeuci uznają za główną przyczynę wad wzroku. By sobie ułatwić zadanie (bo wyobrażenie czerni wcale nie jest takie proste), możesz sobie przypomnieć jak wygląda czarny przedmiot, np. fortepian, dno bardzo głębokiej studni lub środek jaskini.
  5. Świadomy oddech – przybierz wygodną, pozycję. Zamknij oczy, rozluźnij się. Wdech. Poczuj swój oddech, obserwuj go. Poczuj jak powietrze wypełnia Twoje nozdrza, przepływa przez szyje. Obserwuj jak płuca zostają wypełnione, podnosi się klatka piersiowa, przesuwa przepona. Skup się następnie jak powietrze opuszcza Twoje ciało. Wydech. Z każdym wdechem otrzymujesz dawkę energii, z każdym wydechem Twoje ciało się rozluźnia.
  6. Rozluźniamy ramiona – najlepiej to ćwiczenie wykonać na stojąco. Podnieś prawą, wyprostowaną rękę do góry. Złap głowę od góry, ręką lewą. Zegnij głowę w lewą stronę i delikatnie przyciągnij dłonią do ramienia. Teraz opuść prawą rękę, pomachaj nią lekko by rozluźnić. Pokrąż kilka razy do przodu i do tyłu ramieniem. Świetne uczucie prawda? Teraz powtórz cały proces, tylko w odwrotną stronę.
  7. Żonglowanie – kolejny sposób na synchronizację półkul i polecany dla kinestetyków. 3 może 4 a nawet 5 piłek i jedziemy.
  8. Na pewno znasz jeszcze inne, sprawdź jak działają!

Cały proces wykorzystałem chociażby pisząc ten artykuł. Mniej więcej wyglądało to tak:

(0 m) 10 min – napisałem ogólny plan wypowiedzi, wstęp
(10m) 2 min – pochodziłem sobie po pokoju, rozciągnąłem nieco kręgosłup
(12m) 10 min – opisałe sztuczki i wypisałem w punktach techniki koncentracji
(14m) 2 min – palming
(24m) 10 min – skończyłem opisywać technik, napisałem zalety
(34m) 2 min – żonglowanie
(36m) 10 min – napisałem zakończenie
(46m) 2 min – żonglowanie
(48m) 10 min – zmieniłem opis zalet na punkty i nieco je rozbudowałem

Tak oto mam gotowy artykuł, i idę coś zjeść. Następnego dnia zrobię korektę i opublikuję.

Ważne jest byś przetestował to, o czym piszę. Jeśli działa, stosuj dalej, jeśli nie, modyfikuj lub odrzuć. Pamiętaj że każdy człowiek jest inny, i to co działa u mnie, nie musi zdawać egzaminu u kogoś innego. Sztuczka może być modyfikowana na miliony sposobów. Spróbuj różnej długości przerwy. Wydłuż lub skróć czas pracy. W przerwach stosuj różne techniki koncentracji, rozluźnienia. Wystarczy nieco czasu, chęci i testowania, a możesz dopracować całą sztuczkę tak, że nawet przez najtrudniejsze, najbardziej odkładane zadania przebijesz się jak rozpędzony pociąg przez tekturową ścianę.

Zachęcam do komentowania. Co Ci się podoba, a co nie. Jak sztuczka działa dla Ciebie, jak ją zmodyfikowałeś.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Techniki uczenia się i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *