Szybkie czytanie przyjemnie ci jest?

Czytanie ciekawej książki jest niewątpliwie bardzo przyjemną
czynnością. W związku z tym często pojawia się pytanie, czy aby
szybkie czytanie tej przyjemności nie zabija?

Po pierwsze szybkie czytanie, nie jest równe szybkiemu
czytaniu.

Jeśli ktoś startuje z poziomu 100 słów/min, a po treningu osiąga
400-500słów/min, to jest już można powiedzieć, że czyta szybko,
podniósł swój poziom 4 razy! I prawdopodobnie dramatycznie podniósł
również poziom zrozumienia…

… i tu pojawia się odpowiedź na pytanie.

Czytając z większym zrozumieniem, czyta się o wiele przyjemniej.
A czytając szybko, można więcej poznać w tym samym czasie. (I co
ciekawe im większa szybkość czytania, tym większe zrozumienie).
Czyli np, zamiast Trylogię Tolkiena czytać 2 tygodnie, przeczyta
się ją w 2 dni, a resztę można poświęcić, na np. Sapkowskiego ;-)
Więc wydaje mi się, że warto ;-)

Co z czytaniem książki w kilka minut na poziomie ponad
3000słów/min? Nie będę Cię oszukiwał, dla dużej części ludzi, taki
poziom jest nieosiągalny (ale z powodów czysto fizycznych, a nie
predyspozycyjnych. To jak z podnoszeniem ciężarów, Fizycznie każdy
mężczyzna moża podnieś 100kg, ale nie każdy będzie trenował w
wystarczający sposób), stosunkowo niewiele osób to potrafi (mam tu
na myśli trwałą taką umiejętność). Ale jeśli się opanuje np. 3000
słów/min z 40% zrozumieniem, to bardzo prawdopodobne, że 1500
słów/min będzie się czytało z 80-90% zrozumieniem (a to i tak
więcej niż rozumie większość, nawet tych najlepiej wykształconych
ludzi). Czyli większe zrozumienie.

Jaka jest Twoja opinia na ten temat?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Techniki uczenia się i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *